Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

recenzja 23.09.18

Cały dzień siedziałam sama i było mi nudno i to prawie wszystko co mam do powiedzenia, muszę ten dzień ocenić na 6/10 bo 6 daje za mój makijaż nowy. Mam nadzieję, że jutro będzie ciekawiej i będę mogła dać ocenę za inne rzeczy niż makijaż.

recenzja 22.09.18

Dzisiaj nie działo się u mnie zbyt wiele. Pojechałam do dziadków na obiad, bo rodziców nie ma w domu. Z racji, że 2 tygodnie temu wzięli psa, to dziś caaały dzień bawiłam się z nim. Piekłam też z babcią ciastka, żeby zająć się czymś. Ogólnie, to nie jest co coś wielkiego i super zabawa, ale to ciekawsze niż przeglądanie fb cały dzień. O 22 zaczyna się dokument o Bowiem, który będę właśnie oglądać bo jest bardzo dobry. Mam nadzieję, że inne recenzje będą mniej nudne, ehhhh.

recenzja zbiorcza 15 i 16.09.2018

Witam witam z tej strony ja, muszę przyznać, że ten weekend był spokojny i bardzo nudny. Głównie rozmawiałam z mamą o jakichś głupotach, uczyłam się i robiłam makijaże. Jeden z nich jest w jesiennych kolorach, drugi jest już bardziej artystyczny. Oba można znaleźć na moim INSTAGRAMIE . Weekend oceniam na 7/10 bo jestem bardzo zadowolona z moich makijaży. (zdjęcia zostaną dodane w późniejszym czasie)

recenzja 14.09.18

Dzień dobry witam serdecznie, przybywam dziś na bloga z recenzją 14 września. Fajny dzien, no bo to piątek. Wstałam dziś o znacznie przyjemniejszej godzinie niż wczoraj - o 7.20 i tym razem się całkiem wyspałam. Godzinę tę oceniam na 7/10. Jak już w końcu podniosłam się z łóżeczka, to udałam się do kuchni. Tam, w garnku czekała na mnie resztka zupy kukurydzianej (która jest mocnym 11/10). Podgrzałam ją i zjadłam, po czym postanowiłam zjeść grzankę. Dziś nie spaliłam jej, ale gdy otworzyłam maselnicę, nie zrozumiałam, że paskudny, chemiczny smród nie jest nieopułkanym nożem, a masłem, którym posmarowałam już moją grzankę. Musiałam czym prędzej zdrapać z chleba to paskudztwo, bo było serio obrzydliwe. Daję za to mocne -7/10 bo prawie zw...

recenzja 13.09.2018

Witam witam o zdrowie pytam dziś był 13 września, wstałam o 6:10 i szczerze mówiąc, to nie jest to dobra godzina na wstawanie. Myślę, że taka 7:30 byłaby znacznie lepsza, można się wyspać całkiem, jest zdecydowanie lepiej. Podsumowując to szybko, byleby mieć z głowy tę nudną część poranka, myślę, że za to, że musiałam wstać tak wcześnie dam ocenę 2/10, bo jednak gorzej się wstaje o 3:40 na pociąg. Po tym, jak wreszcie wyszłam z łóżka poszłam zrobić sobie śniadanie, więc muszę przyznać, że to raczej przyjemny moment o tak wczesnej godzinie. Jedzenie jest zawsze przyjemne. Niestety, w pośpiechu źle nastawiłam toster i moje grzanki były przypalone, co dodatkowo zepsuło mój poranek. Spalonych grzanek nawet nie będę oceniać, bo ka...